środa, 18 czerwca 2014

Bielenda Sexy Mama - Skuteczna kuracja przeciw rozstępom


Jakiś czas temu chwaliłam się, ze otrzymałam zestaw do pielęgnacji ciała dla kobiet w ciąży od wspaniałego bloga Trendini.pl

Dziś przyszedł czas na recenzję jednego z otrzymanych produktów, tj. Bielenda Sexy Mama: Skuteczna pielęgnacja przeciw rozstępom, dla kobiet w ciąży i po porodzie.


Co obiecuje producent:

Specjalistyczna kuracja PRZECIW ROZSTĘPOM na wybrane partie ciała: brzuch, biodra, pośladki, uda o formule dostosowanej specjalnie do skóry kobiet w ciąży oraz po jej zakończeniu, polecana zwłaszcza od 4 miesiąca ciąży oraz w okresie karmienia piersią: zapobiega powstawaniu rozstępów, redukuje istniejące rozstępy, uelastycznia skórę.

Skutecznie redukuje wielkość i głębokość już istniejących rozstępów oraz zapobiega powstawaniu nowych, zwiększa elastyczność skóry, wzmacnia ją, nawilża i wygładza. Przyspiesza regenerację uszkodzonej struktury skóry, po jej nadszarpnięciu wskutek rozciągania, wzmacnia jej wytrzymałość na ciężar oraz odporność na dalsze rozciąganie; szybko wygładza wszystkie nierówności. Wysokie stężenie składników aktywnych, przyjaznych dla wrażliwej i delikatnej skóry przyszłej mamy, zapewnia szybkie i skuteczne, a jednocześnie bezpieczne działanie.

Sposób użycia:

Dwa razy dziennie wmasować preparat w miejsca problematyczne. 

Cena:

Od 18,89 zł do 22,00 zł za opakowanie 150g (wg. cennika ceneo.pl)

Skład:

Aqua (Water), Ethylhexyl Stearate, Paraffinum Liquidum (Mineral Oil), Glycerin, Cetearyl Alcohol, Cyclopentasiloxane, Glyceryl Stearate, Isodecyl Neopentanoate, Sodium Stearoyl Glutamate, Prunus Amygdalus Dulcis (Sweet Almond) Oil, Dimethicone, Perilla Ocymonides Seed Oil, Propylene Glycol, Centella Asiatica Leaf Extract, Camelia Sinensis (Green Tea) Leaf Extract, Fucus Vesiculosus Extract, Hedera Helix (Ivy) Leaf Extract, Chlorella Vulgaris Extract, Vigna Aconitifolia Seed Extract, Phyllanthus Embica Fruit Extract, Polyacrylamide /C13-14 Isoparaffin/ Laureth-7, Ammonium Acryloyldimethyltaurate/VP Copolymer, Citric Acid, Sodium Citrate, Disodium EDTA, Phenoxyethanol, Benzoic Acid, Dehydroacetic Acid, Ethylhexylglycerin, Polyaminopropyl Biguanide, Parfum (Fragrance). 

Moja opinia:

Bardzo fajny produkt przeznaczony dla kobiet ciężarnych i po porodzie. Jego przyjemny i delikatny zapach oraz konsystencja balsamu do ciała sprawia, że poranna i wieczorna pielęgnacja ciała nie jest w żaden sposób uciążliwa. Jest niesamowicie wydajny, chociaż przy coraz większej powierzchni ciała do smarowania (7 miesiąc ciąży) wystarczy oczywiście na krócej niż w przypadku stosowania w pierwszych miesiącach ciąży :)

Wcześniej na te partie ciała stosowałam Palmersa i Tołpę więc moje oczekiwania co do tego kosmetyku były bardzo wygórowane. Stosowałam go dwa razy dziennie (tak jak zaleca producent) i już po pierwszym użyciu zauważyłam, że skóra jest pięknie nawilżona i bardzo elastyczna. Po dwóch tygodniach stosowania jestem zdania, że kosmetyk jest co najmniej rewelacyjny, tym bardziej, ze jego cena jest średnio o połowę niższa niż kosmetyków które używałam wcześniej, a efekty są takie same, więc po co przepłacać? Skóra jest nawilżona, elastyczna, preparat błyskawicznie się wchłania dzięki czemu nie roluje się nawet w największych temperaturach, nie lepi się i pozostawia na skórze delikatny zapach, który nie powinien przeszkadzać żadnej ciężarnej.

Kolejną tubkę już zakupiłam i jestem pewna, ze nie będzie to moja ostatnia, tak więc mogę śmiało polecić przyszłym mamom, które od początku ciąży chcą zadbać o swoje ciało, ale także o portfel. Warto oczywiście szukać całej serii Bielenda w promocjach, bo wtedy za taki balsam można zapłacić nawet 13 zł.

Z serii Bielenda Sexy Mama testuję również Balsam Nawilżający do Ciała, a następny w kolejce jest krem Skuteczna Kuracja do pielęgnacji biustu (jak wykończę specyfik z Tołpy) i zapewne to właśnie te kosmetyki pojawią się wkrótce na blogu.

Pozdrawiam czytaczy i miło mi będzie jak zostawicie po sobie słówko :)





 

1 komentarz:

  1. Bardzo przyjemna seria, ja jednak czekam na opinię o Tołpie! :)

    OdpowiedzUsuń